Marc Márquez pojawi się na Grand Prix Austrii

Marc Márquez powróci do padoku MotoGP na nadchodzące Grand Prix Austrii, dokonując tego po raz pierwszy od rundy na torze Mugello.

Majowe Grand Prix Włoch było ostatnim wyścigiem Márqueza przed jego zaplanowaną czwartą już operacją kontuzjowanego prawego ramienia. Tym razem jej celem było wyrównanie umiejscowienia kości. Po zabiegu Hiszpan stopniowo podejmował się bardziej intensywnych treningów, natomiast decyzja o możliwym powrocie na motocykl MotoGP może zostać podjęta już po następnej ewaluacji lekarskiej, która ma mieć miejsce pod koniec miesiąca.

„Stopniowo czuję się lepiej, a najlepsza wiadomość jest taka, że kość goi się w odpowiedni sposób. Pozostajemy w trybie rehabilitacji. Bardzo ciężko pracuję nad kardio, aby spróbować być gotowym” – powiedział Márquez.

„Pod koniec sierpnia będę miał kolejną kontrolę medyczną. Na jej podstawie podejmiemy następny krok związany z rehabilitacją, ale zamierzam zacząć naciskać i budować mięśnie. Niektóre dni są lepsze niż inne, ale to wszystko jest częścią procesu. Jestem optymistą, ale wolę nie mówić zbytnio o terminach, dopóki nie zostanie dokonane badanie – to nie jest czas, aby zbytnio naciskać. Długo czekałem na tego rodzaju uczucia”.

„To była walka. Zmagałem się z tym wszystkim nie przez dwa dni czy dwa miesiące, ale dwa lata. W ubiegłym roku w takim stanie wygrałem kilka wyścigów, ale miałem spore trudności. W Jerez zdałem sobie sprawę, że coś musi się zmienić. Pod względem psychicznym było i jest ciężko – ale nie dlatego, że się nie ścigam, ale dlatego, że zawsze są te wątpliwości dotyczące ramienia. Nie mogę mieć kolejnej operacji. Jestem przekonany, że ta jest dobra, ale z tyłu głowy ciągle tkwią te myśli”.

Márquez przyznał, że przy poprzedniej operacji miał zbyt duży brak komunikacji z fabrycznym zespołem Hondy. Tym razem próbuje utrzymać kontakt z ekipą, jak również zawodnikiem testowym HRC Stefanem Bradlem, który zastępuje Hiszpana pod jego nieobecność w MotoGP. Kolejnym krokiem jest wizyta Márqueza podczas nadchodzącego GP Austrii, aby rozrysować plan na przyszłość.

Jeśli chodzi o wyniki, Honda jest w głębokim kryzysie. Jak dotąd producent wywalczył tylko jedno podium w tym sezonie, a w klasyfikacji konstruktorów zajmuje ostatnie, szóste miejsce. Dodatkowo w ciągu ostatnich wyścigów żaden z czterech zawodników nie finiszował w czołowej szóstce. Márquez świetnie zdaje sobie sprawę z aktualnej sytuacji i mimo braku ścigania próbuje znaleźć sposób na pomoc.

„Honda jest w krytycznym momencie. Rozmawiam dużo z moim zespołem i staram się zrozumieć tegoroczny motocykl, jak również sytuację i to, co się aktualnie dzieje. Z tego powodu pojadę do Austrii, aby porozmawiać ze wszystkimi i spotkać się z pracownikami HRC z Japonii w celu planowania na przyszłość. Wszyscy pracujemy razem, wygrywamy razem, przegrywamy razem i wrócimy razem”.

„Sporo rozmawiam także ze Stefanem Bradlem, a wraz z Santim działamy i testujemy różne rzeczy – obaj wiedzą, jak jeżdżę. W Mugello powiedziałem, że będę w domu, ale chcę pozostać w kontakcie. Przy poprzedniej operacji zbyt mocno się oddzieliłem, a chcę być zaangażowany, aby podczas powrotu być ze wszystkim na bieżąco”.

Potencjalną pierwszą okazją dla testów Márqueza będą wrześniowe testy MotoGP na torze Misano, gdzie możliwe będzie przetestowanie prototypowych motocykli na przyszły sezon.

Źródło: hondaracingcorporation.com

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Pokaż komentarze